2015

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

650px mikolaj

   Wiosenna ciepła aura świetnie wpisała się w temperaturę wigilijnego spotkania na rynku. Osoby samotne i z różnymi problemami społecznymi przyjęły organizację spotkania za gest w ich stronę. Pierwsi stali /jak z obserwacji wynika/ uczestnicy uroczystości pojawili się jak w latach poprzednich, już kilka godzin przed rozpoczęciem z nostalgią oczekując na domowe pierogi, kapustę z grochem, krokiety barszcz i łazanki. Wszystkie potrawy z dużym nakładem pracy wykonuje społecznie pospolite ruszenie restauratorów, kół gospodyń i organizacji społecznych. Nie zabrakło też wolontariuszy i harcerzy. Produkty tradycyjnie finansuje urząd miasta. Dorodne stroiki na stół wykonał ośrodek Caritas. Uroczystość poprzedziła msza święta w kolegiacie, modlitwa i opłatek na rynku. O oprawę artystyczną, zadbały wokalnie uzdolnione dzieci i młodzież ze studia Marioli Nycek i tradycyjnie już zespół Ziemia Podkarpacka. Całe serce w występ włożyli artyści z Środowiskowego Domu Samopomocy, zadbali również wspólnie z innymi o atrakcyjny kiermasz. Szopka to efektowny przejaw spontanicznego społecznego entuzjazmu. Spotkanie dopełniło przybycie Mikołaja z saniami pełnymi prezentów.

   Spotkanie na rynku to jaskółka zwracająca uwagę na różne ludzkie problemy i potrzeby ale ich rozwiązanie wymaga od nas jeszcze większej aktywności.

650px franciszek

   Spora grupa widzów /mimo przedświątecznej krzątaniny i sportowej konkurencji ręcznych szczypiornistek/ przyjęła propozycję księdza Dominika i obejrzała film ,,Franciszek”. Obraz filmowy przedstawił osobę Ojca Świętego pochodzącego z innego obszaru geograficznego i kulturowego niż dotychczasowi papieże. Widzom film się podobał i pozwolił zrozumieć co w życiu ukształtowało jego pobożność, sposób bycia, otwartość, bezpośredniość wobec innych ludzi. Lepiej młody wikary nie mógł wybrać, przypominając nam, że okres świąteczny to czas w którym powinniśmy, otworzyć się na innych i trwać w tym otwarciu, niezależnie od tego jakie role społeczne pełnimy. Wszak wszyscy jesteśmy ludźmi a skromności uczyć możemy się od papieża Franciszka.

 

 

    Galeria pełna zainteresowanych przechodzącymi do historii tragicznymi wydarzeniami sprzed trzydziestu czterech lat. Autorskie teksty i muzyka, recital Władka Serafina, urozmaicony subtelnymi opowieściami z czasów studenckich  /o moralnych kosztach wyboru łatwego życia, których nie dokonywał/. Była też  opowieść tragikomiczna, o owacjach dla ,,Obławy” Kaczmarskiego na zlocie młodych socjalistów /z automatycznym zawieszeniem w prawach studenta/. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat, autentyczna  lekcja tamtej muzyki  na szóstkę z plusem. W stworzoną  atmosferę wszedł Czesław Drąg z Boguchwały z /quasi historyczną/ prelekcją. Emerytowany animator rzeszowskiego WDK-u, zapalony pasjonat gromadzenia wszystkiego co ulotne, zaprezentował fragment kolekcji: znaczki, ulotki, plakaty- spontanicznie i masowo produkowane w czasach Solidarności. Zbieracz ten, to również doskonały  gawędziarz i  znawca historii. Z kolei emocjonalnie, z pasją i energią o walce w demonstracjach opowiedział Benedykt Popek z Mazurów /zdecydowanie lepiej go mieć po swojej stronie/.

   Na wystawie, co jest lokalnym precedensem, pokazał IPN-owską teczkę, jaką na temat jego opozycyjnej działalności sprokurowała kolbuszowska SB. Nieoceniony zawsze gotów do pomocy Andrzej Wesołowski unikalnymi historycznymi perełkami z rodzinnego archiwum uzupełnił prezentację. W ostatniej chwili zbiory dostarczył Mieczysław Typek. Wydarzenie wzbogacił rzeszowski IPN planszami i filmem prezentującym opozycjonistów i zbuntowane pokolenie festiwalu ,,Rock Galicja”.

     Organizatorzy są dumni z tego, że wystawę zaszczycili opozycjoniści i zainteresowana historią publiczność. Wolność jest w nas, ale tylko nieliczni mieli odwagę wtedy przy niej trwać, wydobywać ją z innych, narażając swoje życie. Nie pozwólmy następnym pokoleniom o nich zapomnieć. Teraz do tego niepotrzebne już jest bohaterstwo, lecz dążenie do poszukiwania i dokumentowania  PRAWDY, od której w życiu nie ma nic ważniejszego!

 

           Po raz drugi publiczność doceniła wartość małomiasteczkowej kultury zaprezentowanej przez Teatr Ewy i Ryszarda Szilerów. Podobnie jak na premierze sala pełna a przyjęcie przedstawienia przez widzów, wyjątkowo przychylne. Aktorzy wcielili się w swoje role z jeszcze większą swobodą. Opuściła ich premierowa trema. Autor tym razem w gustownym krawacie wyraźnie zrelaksowany, pewny siebie i artystycznej gromadki. Pewność wynikała z tego, że,,Komedianci” to ludzie szacowni na co dzień pełniący poważne i odpowiedzialne role społeczne /nie mogą pozwolić sobie na fuszerkę/. Potrafią /od święta, którym jest dla nich teatr/ przeistoczyć się w dobrą artystyczną trupę. Szilerowie to ludzie pod wszelkimi tytułami z pietyzmem podążający do perfekcji w każdej dziedzinie realizowanej sztuki. Tworząc dowartościowują w ten sposób siebie, przyjaciół z zespołu, a przede wszystkim społeczność w której żyją. Jak dowodzi, pełne obłożenie sali na dwóch dotychczasowych spektaklach, publiczność potrafi to odebrać i docenić. Teatr amatorski im. Aleksandra Fredry jest coraz bardziej zgrany /w znaczeniu spoistości grupy/.Ryszard ma do tego teatru naprawdę Lwie Serce, nowe sztuki na pewno będą - świetnie przygotowane!

 650px drabina

     

   Kolbuszowska dzieciarnia w dniach 4 i 6 grudnia 2015 r. miała możliwość obejrzenia spektaklu pt. Elfy i drabina św. Mikołaja. Autorem i reżyserem przedstawienia była Anna Marut. Dodatkowo w piątek dzieci uczestniczyły  w warsztatach taneczno – plastycznych oraz spotkały się z roztańczonym i rozśpiewanym św. Mikołajem.

   W przedstawieniach udział wzięli: Mariola Nycek, Katarzyna Bojda-Kulig  Klaudia Piechota oraz Paweł Świder  którzy wcielili się w role elfów. Nad interaktywnymi zabawami czuwała autorka przedsięwzięcia Anna Marut, a wodzirej Wojciech Salamon zagrał postać św. Mikołaja. Pomysł na scenografię to zasługa pomysłodawczyni całego przedstawienia - Anny Marut. Myśl przewodnia przyświecająca występom to rozbudzenie w małych i dużych ludziach wrażliwości na innych. Aktorzy przekazali wszystkim niezwykłe przesłanie, że okres świąt jest magiczny i warto w tym czasie  pomyśleć o dobrych  prezentach: przyjaźni, miłości,  pomocy drugiemu człowiekowi i dobrym sercu!

   Więcej na ten temat znajdziesz w wywiadzie z Anną Marut:

zobacz też drugą galerię