2015

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

{youtube}TQDYgW980jY{/youtube}

      Na scenie chagallowskie Klimaty, gra aktorska na poziomie formanowskich Aktorów z pierwszych filmów, świetny tekst doskonale umieszczony w dwudziestowiecznej historii małych /małomiejskich/ miast, unikalny kunsztowny język Ryszarda Szilera. Scenografia, plakat, zaproszenie również,  zaprojektowane przez Mistrza. Do tej jedności formy dostosował się nawet jesienny krajobraz na zewnątrz /z romantyzmem  Błoka/. Radosna i wzruszona Ewa Czartoryska-Sziler /na  sali imienia ojca/, dobra dusza aktorskiej Grupy, ulubiony przez męża Krytyk jego poczynań. Po przyjacielsku, melodyjna oprawa muzyczna Władysława Serafina. Po prostu dobra Kultura! Teatr Amatorski im. Aleksandra Fredry i dawną Trupę Zespołu Teatralnego Michała Czartoryskiego jednoczy artystyczna rodzina pięknych i uzdolnionych, podobnych do siebie ludzi.

    Festiwal Szilerowski zakończył wernisaż monotypii pt. "Kolbuszowa jakiej nie pamiętam" autora, połączony z prezentacją dramatu pt. "Małomiejska ballada" /kanwa przedstawienia/ wydanego przez Bibliofilów z krakowskiej Miniatury. O historyczny klimat, tudzież anturaż wystawy, zadbał Andrzej Wesołowski, prezentując zbiory z rodzinnego Archiwum.

    Wszyscy po tym wyjątkowym wydarzeniu chodzimy z podniesioną głową i wypiętą piersią, przyjmujemy gratulacje, a Sprawca tego całego zamieszania, jak zwykle skromny, zamyślony, refleksyjny i przejęty.

    Końcowe zdanie, cytując myśl innego kolbuszowskiego poety „Nieważne czy rodzimy się w mieście z wielkim alibi takim jak Nowy Jork, Londyn, Paryż, czy małym jak Kolbuszowa to najważniejsza jest pustka w naszej duszy” /pewnie Bruno Schulz też przyznałby rację/. Można odnieść wrażenie, że  ta pustka świetnie odcisnęła się na Balladzie. My widzowie jesteśmy dumni, że mieszkamy w mieście Szilerów, korepetycje z miłości do jego wielkiej małomiejskości zostały odrobione. Dziękujemy za to naszym ulubionym Aktorom i Autorom.