2015

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

 

      Jak nie zmarnować młodości z energią- dynamiczne przesłanie przekazał kolbuszowskim gimnazjalistom, śpiewając, rapując opowiadając  franciszkanin ksiądz Łukasz Buksa. Zainteresowani z otwartymi uszami, żywo reagując przyjmowali to niezwykłe głoszone ich językiem słowo. Zachęcające do refleksji teksty ze świetnym wyczuciem  problematyki  środowiska społecznego słuchaczy, otwierały oczy i głowy młodzieży. Ksiądz Łukasz nawoływał do zrywania społecznych masek /bo czyż jest ważniejszego w życiu niż prawda/. Koncert pozbawiony był nudnego dydaktyzmu, dominowały życiowe realia, wielu z obecnych na nim młodym ludziom pomoże w odnajdywaniu  celu i szczęścia w życiu. Młodość to piękny okres życia, dlatego nie warto   go marnować, rzeczywistego piękna nie trzeba wspomagać wystarczy nauczyć się go dostrzegać. Wystarczy ściągnąć maskę i otworzyć się na innych ludzi /naprawdę niezły odjazd/. Wydaje się, że to przesłanie zrozumiała większość młodych ludzi uczestników tego fascynującego koncertu  /jak też, w Kim można uzyskać pewne oparcie i pomoc/.

      Spotkanie z księdzem Buksą możliwe było dzięki zaangażowaniu Karola Kolouszka i dwóch młodych wikarych z kolbuszowskich parafii.

galeria

 

 

    W czwartek 29 października Galeria pod Trąbami i Bębnem kolbuszowskiego MDK gościła niezwykłego twórcę i człowieka  artystę- malarza Andrzeja Korca z Rzeszowa. Artysta obdarzył hojnie galerię prawie sześćdziesięcioma pracami z różnych okresów swojej twórczości, niektóre prezentowane po raz pierwszy. Wernisaż rozpoczął wykonując na harmonijce ustnej i gitarze, krótki recital wokalno- instrumentalny. Udowadniając licznej grupie miłośników malarstwa, że świat muzyki również nie jest mu obcy.

            Andrzej Korzec jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, studiował w pracowni prof. Jana Szancenbacha. W latach 1996-2002 prezesował w okręgu rzeszowskim ZPAP.

Z jego inicjatywy odbył się cykl wystaw ,,Piórkiem i pędzlem po Rzeszowie”, jak również plener malarski i rzeźbiarski ,,Rakszawa” i ,,Orzechówka”. Uczestniczył w sympozjach, wystawach i projektach w wielu krajach europejskich. Był stypendystą Ministra Kultury i Burmistrza  Klagenfurtu.

             Jest świetnym pedagogiem, uczy rysunku i malarstwa w Zespole Szkół Plastycznych

w Rzeszowie. Bez zastrzeżeń przychylić się można do opinii licznej grupy jej absolwentów, że chociażby tylko ze względu na jego osobę warto uczęszczać do tej ciekawej placówki. Wystawa zgromadziła miłośników sztuk plastycznych z Kolbuszowej, Rzeszowa, Głogowa i Sokołowa Małopolskiego. Znaczna część z nich to twórcy, malujący świat pędzlem, piórkiem lub obiektywem aparatu.    

    Wernisażowe spotkanie miało niesamowity potencjał pozytywnej emocji zachęcającej do twórczego spojrzenia na świata, a to dzięki artyście, który doskonale porusza się w świecie koloru, słowa i muzyki. Oprócz plastyka, wystawę muzycznie oprawili młodzi artyści z zespołu ALM, ilustrując muzycznie film niemy oraz grając swojego autorskiego bluesa.

            Wystawa,  trwać będzie do 6 listopada 2015 roku. Jest to pierwsza wystawa artysty z środowiska rzeszowskiego, a kolejna z cyklu organizowanych przez Miejski Dom Kultury. Pod koniec maja br. została otwarta wystawa ciekawym pomysłem interaktywnym Marcina Lubery ,,Kura i Kogut. Twór↔Widz”. Następnie powiatowa młodzież szkolna zaprezentowała prace z pleneru malarskiego ,,Wiatraki 2015. Baranów Sandomierski na Małym Wawelu”. Gildia Kolbuszowskich Fotografów pod koniec czerwca zaprezentowała wystawę zbiorową. Subtelne klimaty malarskie przedstawiła w sierpniu Agnieszka Blat, a po niej plastycy i fotograficy- uczestnicy pleneru ,,Janowiec 2015”.

            Najbliższe plany to wystawa monotypii Ryszarda Szilera „Kolbuszowa, jakiej nie pamiętam”, następnie poplenerowa plastyków i fotografików z wyjazdu do Brzozowa. Jeszcze w tym roku widzowie bardzo liczą na autorską wystawę fotografii Magdaleny Małaczyńskiej, utalentowanej fotografki.

 

   Jak co roku, w październiku rozpoczęliśmy zajęcia artystyczne. Istotą organizacji tej pracy w ośrodkach kultury jest umożliwienie rozwijania uzdolnień każdemu niezależnie od ich poziomu. Głównie liczy się chęć i wytrwałość. Zajęcia służą podnoszeniu poziomu kultury w środowisku lokalnym. Uczą aktywnego uczestnictwa w kulturze. Parafrazując, tworzyć każdy może jeden lepiej, inny gorzej. Dla jednego może to  być początek kariery artystycznej  i odnoszenie sukcesów na miarę występów w Metropolitan Opera, dla  innego na  imprezie  rodzinnej poprawnie zaśpiewanie sto lat/np. u cioci na imieninach/. Inny zatańczy Jezioro Łabędzie, inny w ogóle będzie umiał tańczyć. Uzupełniamy poważny mankament, jakim jest mała liczba zajęć artystycznych w szkołach, przez co tworzy się społeczeństwo składające się z ignorantów. U nas nie obowiązują egzaminy, staramy się przyjąć wszystkich chętnych. Tych, którym się to nie udało, prosimy o ponowienie próby, być może ktoś zrezygnuje.  

      W tym roku prowadzone są zajęcia z zakresu tańca współczesnego, w których uczestniczyć będzie ponad sto pięćdziesiąt osób, w ośmiu grupach tanecznych /Kolbuszowa i Kolbuszowa Górna/. Prawie sto osób będzie rysować i malować. Na zajęcia wokalne i instrumentalne / perkusja/ uczestniczyć będzie trzydzieści adeptów. W filiach prowadzone są zajęcia świetlicowe, z których korzystają dzieci i młodzież w liczbie osiemdziesięciu.

       Aktywnie pracuje Teatr Amatorski im.  Aleksandra Fredry szlifując w dwadzieścia osób, których talent będziemy mogli zobaczyć podczas „Małomiejskiej ballady”. Towarzystwo mieszczańskie kolbuszowskich seniorów podtrzymuje wiedzę o kolbuszowskich tradycjach i integruje obecnych mieszkańców miasta.

    W świetlicach działają zespoły ludowe Górnicy, Świerczowianki i Wolanie oraz Koła Gospodyń Wiejskich. Zespół Barwy Jesieni i Kapela Jana Cebuli rozpoczęła swoje próby. W Orkiestrze Dętej umiejętność zespołowego grania ćwiczy trzydziestu muzyków. Jak dotychczas uczestnictwo w próbach zgłosiło dwa zespoły muzyczne. Aktywnie działają fotograficy z  Gildii i plastycy, chętnie uczestnicząc w spotkaniach i plenerach.

       Aktywnie uczestniczy  w  różnych formach działania artystycznego   ponad  pół tysiąca osób wszystkim życzymy wytrwałości  zadowolenia i sukcesów.

    W wrześniową niedzielę (27.09.2015 r.) w Klubie 6 Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie odbył się koncert dwóch orkiestr- Krakowskiej Orkiestry Staromiejskiej na czele z Wiesławem Olejniczakiem oraz Orkiestry Dętej z Kolbuszowej z dyrygentem Krzysztofem Kłodą. Uroczystość odbyła się z okazji święta 6- tej Brygady Powietrznodesantowej, w tym czasie można było posłuchać utworów i piosenek typowych na taką okazję. Wśród nich był Marsz Radetzky'ego, marsze polskich kompozytorów, pieśni wojskowe, ale  nie zabrakło też muzyki rozrywkowej.

    Repertuar obu orkiestr był ciekawy, obfitował w dźwięki rocka, jazzu, swingu oraz popu. Wraz z kolbuszowskimi muzykami, jeden z największych utworów Whitney Houston "I will always love you", zaśpiewała Monika Malec-Chaptasz, a sam dyrygent orkiestry- Krzysztof Kłoda zagrał solówkę na saksofonie "Fly me to the moon" Franka Sinatry. Sala, tego XIX- wiecznego budynku, była wypełniona po brzegi. Niestety, ze względu na napięty program, publiczność nie mogła liczyć na bis.

    Prócz tego Orkiestra z Kolbuszowej uczestniczyła w sierpniowym Festiwalu Orkiestrowym w miejscowości Békéscsaba, gdzie dała dwa koncerty przy wypoczynkowym kąpielisku. Festiwal ten trwał cały tydzień i występowały tam orkiestry z różnych krajów, m.in. Słowacji, Rumunii, a także z Polski (dokładnie z Rybnika). Tamtejsza publiczność była mile zaskoczona tym, że muzycy pomimo niesprzyjających warunków, potrafili sprawnie, szybko zorganizować się i dać wspaniałe koncerty (jeden oficjalny, a drugi zupełnie spontaniczny). Orkiestra z Kolbuszowej, jak widać, jest w doskonałej formie.  Muzycy nie próżnują, możemy mieć pewność, że nie jeden raz ich zobaczymy na scenie i nie jeden raz pozytywnie nas zaskoczą.

 

OBEJRZYJ ZDJĘCIA Z KRAKOWA:

OBEJRZYJ ZDJĘCIA Z WĘGIER (źródło: http://hir6.hu/cikk_galeriak/150815_ZENIT__2_nap_esemenyfoto/):

 Związki Brzozowa z Kolbuszową, według ustnego przekazu „starożytnych” mieszczan znad Nilu sięgają okresu międzywojennego. W obydwu miastach urzędowali starostowie, którzy w tamtych czasach byli pracownikami służby państwowej o wysokich kwalifikacjach. Ci urzędnicy powiatowi byli cyklicznie przenoszeni do innych miejscowości. Starosta Kolbuszowski wymieniał się stanowiskiem z Brzozowskim i na odwrót. W celu uzyskania wiedzy o lokalnych problemach wymieniali się swoją wiedzą i doświadczeniem. Z czasem doprowadziło to zaprzyjaźnienia się ze sobą również społeczności obydwu podobnych do siebie miasteczek.

 Obecnie obydwa miasta łączy wiele: wielkość, dawna świetność, ciekawa historia, podobne problemy, oraz tu i tam spore pokłady lokalnego patriotyzmu. Plener blisko czterdziestoosobowej grupy fotografików i plastyków /Kolbuszowa, Sokołów, Głogów Młp. Rzeszów/, rozpoczęliśmy od spotkania z doktorem Mariuszem Kaznowskim­ dyrektorem Muzeum Regionalnego im. Adama Fastnachta w Brzozowie.

 Ciekawa opowieść przybliżyła nam historię tego ładnego i zadbanego miasta, plenerowicze mieli również możliwość obejrzenia zbiorów, mieszczącego się w ratuszu, muzeum. Bogatsi o historyczną wiedzę malarze i fotograficy rozproszyli się w poszukiwaniu ciekawych miejsc do rysowania i fotografowania. Po południu wszyscy wybrali się do parku we Wzdowie, siedziby rodziny Ostaszewskich. Ostatni z nich Adam Ostoja­ Ostaszewski był człowiekiem niezwykłym, ekscentrykiem i dziwakiem. Był wszechstronnie uzdolniony niczym ludzie renesansu /Historia jego życia opisana została przez Stanisława Januszewskiego w książce pt. Leonardo ze Wzdowa KAW Rzeszów 1984r/. Najbardziej znany z prekursorskiej pasji do lotnictwa w Polsce. Pałac i park jest mocno zaniedbany, niemniej jego kilkusetletni drzewostan zrobił na wszystkich wrażenie, podobnie jak widoki na okolicę.

 Brzozów to miasto, w którym od pięćdziesięciu lat gra się jazz na nowoorleańskim poziomie. Zagrał dla nas Zygi Jazz Band, który dwanaście lat temu grając w Kolbuszowej, dał bodajże pierwszy koncert tej muzyki w naszym mieście. Z dźwiękami muzyki w uszach opuszczaliśmy to urocze miasteczko, wyjeżdżając z Sokolni tylko dwa lata młodszej od naszej. Podwoje obiektu na bazę pleneru użyczył nam dyrektor Brzozowskiego Domu Kultury­ Sebastian Michalski.

 Efekty prac malarskich i fotograficznych obejrzeć będzie można na wernisażu w dniu 28 listopada w Galerii pod Trąbami i Bębnem MDK w Kolbuszowej o godzinie 18.00, zapraszamy.