2016

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

 

 

   W sobotę ( 23 kwietnia) na godzinę 18.00 ( Galeria pod Trąbami i Bębnem MDK) zapraszamy miłośników fotografii i osobowości Jana Mazurkiewicza na wystawę ,,Moje okno na świat” wyrażone zdjęciami. Artysta to kolbuszowianin z dziada pradziada, powszechnie znany i lubiany pasjonat sztuki fotograficznej, dzielący się chętnie wiedzą i umiejętnościami z innymi. Animator kultury, społecznik, nauczyciel wielu pokoleń zainteresowanych tą dziedziną sztuki w naszym mieście. Uczestnik zajęć Kolbuszowskiej Gildii Fotografów. Jego najlepsze fotogramy charakteryzuje doskonała prostota ujęcia, delikatność, unikanie zbędnego szpanu, efekciarstwa. Wydaje się że Mazurkiewicz ze światłem rozumie się doskonale. Po obejrzeniu prac zapraszamy szanowną publiczność na wyjątkowy koncert, w którym wystąpią Katarzyna Liszcz Starzec śpiew i Krzysztof Warzocha gitara w repertuarze pieśni hiszpańskich. Po nich po raz pierwszy w Kolbuszowej wystąpi rewelacyjne trio harmonijek ustnych Animato ze Szczecina.Komu jeszcze zabraknie wrażeń zmysłowych, będzie mógł skosztować wyśmienitych staropolskich mięsiw! Zapraszamy na imprezę dla wszystkich receptorów wstęp wolny!

 

   Debiutująca w Świerczowie miejscowa trupa kabaretowa nieźle ubawiła licznie zgromadzoną z okazji 8 marca kobiecą publiczność. Nowy kabaret to liczne zbiorowisko, młodzieży i ludzi w średnim wieku. Przygotowania trwały dwa miesiące, efekty zasługują na szacunek za dobry tekst /Janusza Tokarza, humor ze smakiem/, entuzjazm występujących oraz zdolności organizacyjne grupki liderów. Jakby ktoś szukał prawdziwych mężczyzn to było ich tam co niemiara. Chłopsko-babski montaż muzyczno, kabaretowy dla Pań, przedstawiono na bardzo dobrym poziomie. Objawiły się nowe talenty! Jakby kto pytał gdzie te chłopy to w ,,Skwierczowie” drogie panie, właśnie tam!

 W przedstawieniu kabaretowym w różne role wcielili się:

  • Świerczowskie Słowiki - Mirosław Marut, Łukasz Czachor, Tomasz Karkut, Krystian Cisło, Albert Czachor, Roman Czachor.

  • Śpiew „Być kobietą” i „Gdzie ci mężczyźni” Marcelina Karkut

  • Śpiew „Pastwisko” i Ragazzo da Napoli Jerzy Pawłowski

  • Przedstawienie o sierotce Marysi: tekst napisał Janusz Tokarz, stroje przygotowała Krystyna Tokarz

  • narrator Krystyna Tokarz

  • Marysia Arkadiusz Jurkowski

  • Mąż Roman Kusik

  • Krasnoludki: Bartosz Krupa, Wojciech Karkut, Mirosław Marut, Patryk Tokarz, Krystian Cisło, Tomasz Karkut, Roman Czachor

  • Randka w ciemno:

Arab- Łukasz Czachor

Gertruda - Paulina Karkut

Lodzia - Tomasz Karkut

Mariolka - Martyna Kłodowska

  • Pierwszy reżyser: Izabela Karkut

  • Pomocnik reżysera: Dariusz Tabisz

  • Fotografia: Elżbieta Tabisz

 

  Dla wszystkich, którzy nie zdążyli obejrzeć wystawianej /po raz ostatni 6 marca 2016/ na deskach sceny, sali widowiskowej im. Michała Czartoryskiego ,,Małomiejskiej Ballady” autorstwa Ewy i Ryszarda Szilerów. Mamy miłą wiadomość że realizując pomysł  w/w artystów wydaliśmy, wydawnictwo pt. ,,Małomiejskość na pocztówkach Ryszarda Szilera” wewnątrz opakowania /słodkiego niczym bombonierka z pięknym całusem/ oprócz świetnych monotypii naszego miasta. Na jednej z pocztówek na malutkim ,,cypku” umieszczona jest płytka DVD z filmem prezntującym przedstawienie. Oddając w państwa ręce to atrakcyjne wydawnictwo zapraszamy do sentymentalnej podróży w czasie. Za jedyne piętnaście złotych sprawicie Państwo niesamowitą przyjemność rodzinie i znajomym, szczególnie tym którzy z różnych powodów wybyli z naszego miasteczka. W imieniu autorów tego całego zgiełku Szilerów i aktorów Teatru amatorskiego im. Aleksandra Fredry serdecznie namawiamy!

  W dużej  liczbie wydarzeń oficjalnych i instytucjonalnych związanych z obchodami ,,Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Pospolite ruszenie Kolbuszowian zupełnie  spontanicznie zorganizowało ciekawą adresowaną do różnych pokoleń wielowątkową lekcję najnowszej historii. Wyklętej, usuwanej z narodowej pamięci. Na początku miał być tylko film ,,Pilecki” o niezwykłym bohaterze i prawym człowieku. Jednak kolbuszowska parafia, której patronem jest Brat Albert (Styczniowy Powstaniec), uznała za swój obowiązek uczcić mszą świętą  wszystkich tych, którzy jako pierwsi podjęli walkę z narzuconym przez ZSRR ustrojem. Homilia wikarego Dominika Leniarta i słowo proboszcza, dziekana Jana Pępka było niezwykle patriotyczne. Udział w niej harcerzy z różnych drużyn Hufca im. Janka Bytnara wzruszał. Już w duchu sokoła i pod jego skrzydłami druhna Julita Stępień  oddała głos doktorowi Mirosławowi Surdejowi z rzeszowskiego IPN. Prelegent opowiedział o Wojciechu Lisie z Toporowa i jego partyzantach, bohaterze, którego służba bezpieczeństwa uznała za jednego z czterech najgroźniejszych (na rzeszowszczyźnie) przeciwników nowego porządku.

   Rzetelna  historycznie powieść /Oddział partyzancki Wojciecha Lisa 1941- 1948/ Surdeja przedstawia postać Lisa i jego żołnierzy jako ideowców, co ciekawe w dużej części oparta jest na ubeckich dokumentach. Twórcy tych dokumentów, co było powszechną praktyką, społeczeństwu przedstawili jego oddział jako rabunkową bandę. Dzięki pomocy Nadleśniczego Bartłomieja Pereta i pracownikom domu kultury w Kolbuszowej wystawa poświęcona wyklętemu z Toporwa przybrała ciekawą wizualnie formę. Z kotłem partyzanckiej grochówki pojawił się następny ochotnik /organizator/ pasjonat historii i zbieracz  Andrzej Wesołowski. Zarówno grochówka jak i ciekawe zbiory, zostały przyjęte przez licznie zgromadzoną publiczność entuzjastycznie i z zainteresowaniem.  Na sali widowiskowej, przed ekranem o filmie ,,Pilecki” oraz książce ,,Pilecki. Śladami mojego taty” opowiedział Bogdan Wasztyl producent i współautor obydwu dzieł. Jego opowieść przed i po filmie płynęła wartko, a uczestnicy tej ponad czterogodzinnej lekcji historii i patriotyzmu byli wyraźnie pod jej  wrażeniem. Wszak przyszli tu  zaciekawieni tematem, tworząc pospolite ruszenie zainteresowanych historią. Sam film wyklęty przez oficjalną kinematografię, zrealizowany dzięki społecznej zbiórce, został ciepło przyjęty przez 160 tysięcy widzów /plus ponad stu uczestników kolbuszowskiej projekcji/ jest ciekawy i warty polecenia.

      Zupełnie spontanicznie i nieoficjalnie, dzięki zaczynowi,  jakim był pomysł wikarego od ,,Alberta” udało się organizatorom i publiczności stworzyć znakomitą atmosferę umożliwiającą  poznanie  i uczczenie bohaterów tamtych lat. Tych, którzy mając silną wolę życia,  woleli zginąć niż  egzystować w państwie wolnym na niby!