MDK Kolbuszowa

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Festiwal Żywej Muzyki - przeczytaj relację
Festiwal Psalmów Dawidowych
Samouczek Jana Cebuli

 

 

 

      Odnowiony autorski teatr (dawniej Michała Czartoryskiego) małżeństwa Szilerów za sprawą Ewy Czartoryskiej-Sziler i męża Ryszarda i ich aktorów po raz drugi dostarczył moc kulturalnych wrażeń (zgromadzonej na przepełnionej sali) publiczności, sali od trzech lat noszącej imię ojca i teścia wyżej wymienionych. Przysposobiony na kolbuszowianina przez małżeństwo Michał Czartoryski prowadził w naszym miasteczku przez dwadzieścia lat Teatr im. Aleksandra Fredry. Teatr skupiał młodzież licealną i urzędników z różnych instytucji. Celem Czartoryskiego było niesienie kaganka oświaty teatralnej pod dachy Kolbuszowej i strzechy powiatu. Przedstawiane sztuki, głównie Fredry i Moliera, były dla mieszkańców piaszczystej ziemi kolbuszowskiej często pierwszym w życiu kontaktem z teatrem.

 

    Po latach nagabywania  przez miejscowy dom kultury, Szilerowie zdecydowali się opuścić swoją spokojną  domową przystań i kontynuować rodzinne tradycje. W 2014 roku teatr rozpoczął próby, skupiając od razu wokół siebie grupę pasjonatów, aktorów amatorów. Twórcy odnowionego teatru, z cechującym ich dystansem do tego co robią, nazwali go "Teatrem Amatorskim im. Aleksandra Fredry".

 

Pozyskany dla naszego miasteczka przez kolbuszowiankę (historia lubi się powtarzać) Ryszard Sziler jest człowiekiem i twórcą wyjątkowym, kochającym to miasto (miłością  nieodwzajemnioną). Sziler doskonale sobie radzi z piórem, kredką, pędzlem a nawet repuserskim dłutem i młotkiem (jego dorobek artystyczny, imponuje różnorodnością i poziomem). Od lat pisze i wydaje nie awangardową, lecz mocno osadzoną w zapomnianej kulturze mieszczańskiej, literaturę. Stąd też po trzydziestu pięciu latach w teatrze Fredry nie Fredro ale autorskie teksty Ryszarda Szilera pisane pod wrażliwym okiem Ewy, domowego odbiorcy, recenzenta i korektora.

 

   Po pierwszym sukcesie scenicznym "Małomiejskiej balladzie", drugi spektakl teatru "Poezja i Miłość" był sporym wyzwaniem dla amatorskiego zespołu. Pięć jednoaktówek, które łączą się w jedną opowieść o tym co w życiu jest najważniejsze (napisane z subtelną ironią i humorem), przysporzyło reżyserom wielu siwych włosów i nieprzespanych nocy. Aktorzy którymi kierują, to wolna artystyczna grupa, na dodatek wypełniająca sumiennie swoje zawodowe obowiązki. Reżyserzy to ludzie wrażliwi i pełni wątpliwości, wciąż poszukujący. Brak im zawodowej rutyny, przez co treść utworu i koncepcja sztuki ulega częstym zmianom i obowiązkowo jest współtworzona przez zespół.

 

   W dniu 19 listopada 2016 roku podczas premiery przekonaliśmy się, że ta forma organizacji pracy teatralnej może przynieść efekt w postaci udanego przedstawienia. Oglądaniem spektaklu wyróżnieni zostali zapobiegliwi widzowie, którzy w porę zakupili bilety oraz rodziny i grupa przyjaciół aktorów. Reakcje na ich twarzach, dyskusje w kuluarach i pytania o następny spektakl, to najlepsza recenzja wystawiona "sprawcom": aktorom, sztuce i reżyserom, twórcy muzyki, ekipie technicznej i wykonawcom scenografii.

 

   Obecnie dzięki mediom możemy wirtualnie uczestniczyć w wielu wydarzeniach globalnej wioski, w której żyjemy, bez  trudu oglądać na żywo zawodowe teatry. Amatorski teatr (bez sztancy, sztampy i rutyny) Szilerów idealnie jednak odpowiada, zapotrzebowaniu środowiska na dobrą, autorską, dostępną kulturę. Świetna grupa amatorów przełamuje, często wtórny, analfabetyzm teatralny społeczności miasta nad Nilem. Zdecydowanie podąża śladem Michała Czartoryskiego (jego romantycznej wizji dotarcia z teatrem pod dachy i strzechy), przebijając się tym razem przez zalaną masową papką kulturalną rzeczywistość, lansowaną przez media.

 

   Spowodowany spektaklem pobyt w kolbuszowskim domu kultury rekordowej liczby widzów stał się okazją do odsłony kolejnego zakątka artystycznej duszy Ryszarda Szilera. Tym razem twórcy piszącego ikony i repusera. Odpowiednią do tematyki wystawy własną poezję zaprezentował autor wraz z Katarzyną Liszcz - Starzec.

         "Ikony i Teksty" to tytuł wystawy, którą obejrzeć  można w "Galerii pod Trąbami i Bębnem" Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej do 30 listopada br.