Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

BRONISŁAW PŁOCH – OSTATNI PRAWDZIWY MUZYKANT UWIECZNIONY

26.05.2026

BRONISŁAW PŁOCH – OSTATNI PRAWDZIWY MUZYKANT UWIECZNIONY

Bronisław Płoch to ostatni z plejady lasowiackich muzykantów uwiecznionych przez Marka Krakowskiego – samorodnego artystę, malarza, rzeźbiarza i satyryka. Rzeźba została wykonana i zamontowana w ogrodzie Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej jako hołd dla tego wielkiego ludowego artysty.

Styl, w którym Krakowski tworzy swoje rzeźby, można nazwać „drzeworytem satyrycznym”. W podobny sposób artysta przedstawił wcześniej m.in. Władysława Pogodę, Jana Książka, Romana Stygę, Jana Marka, Jana Marca, Jana Cebulę oraz niezastąpionego filmowca muzykantów – redaktora Jerzego Dynię. Rzeźbiarz posiada wyjątkową zdolność oddawania charakterystycznych cech portretowanych postaci.

Bronisław Płoch był wybitnym skrzypkiem prymistą, który przez lata dbał o wysoki poziom gry Kapeli „Widelanie”. Przekazał również umiejętność tradycyjnej gry na skrzypcach niezwykle utalentowanej skrzypaczce Teresie Potańskiej. Kapela wykonywała muzykę przekazywaną z pokolenia na pokolenie w rodzinie Płochów.

Brak największych sukcesów kapeli wynikał między innymi z tego, że jej członkowie zbyt mocno odnosili się do muzyki Rzeszowiaków. Było to akceptowane przez komisje konkursowe, ponieważ Widełka leży na pograniczu regionów Lasowiaków i Rzeszowiaków. Strój rzeszowski wydawał się kapeli bardziej pański i efektowny niż lniane, lasowiackie „łachy”. Mimo to Widełka pod względem muzyki, gwary, obyczajów i rękodzieła była wsią na wskroś lasowiacką.

Prymista Widelan należał do najwybitniejszych i najbardziej autentycznych muzykantów ludowych. Inną tak muzycznie uzdolnioną rodziną z tej miejscowości byli Kretowicze. Gra Bronisława Płocha zasługiwała na szczególne docenienie przez ekspertów, czemu przeszkodziło jednak zbytnie ciążenie w kierunku tradycji rzeszowskiej. Nie bez znaczenia były także cechy osobowościowe skrzypka, którego trudno było namówić do przyjęcia pomocy w promowaniu jego osoby i wyjątkowej, rodzinnej muzyki lasowiackiej, której był najprawdziwszym mistrzem.

 

Fotorelacja

26.05.2026, 13:54