WYLUZOWANY FESTIWAL W PORĘBACH
WYLUZOWANY FESTIWAL W PORĘBACH
Poręby wydzieliły się z Kupna jako osada powstała w czasie intensywnej eksploatacji Puszczy Sandomierskiej na której skraju i leży. Wieś znajduje się na krańcu zasięgu kultury lasowiackiej, znana najbardziej z dość dosadnych przyśpiewek. Obecnie sołtysuje jej wyjątkowy człowiek i społecznik Stanisław Miazga, porębski, pniok, ostatni Lesiok (Mohikanin, cichociemny) wśród sołtysów, który działa bezinteresownie dla dobra swojej społeczności bo po prostu to lubi. Bardzo dba o miejsce, plac plenerowy z drewniany zadaszeniem, które dla kolbuszowskiego domu kultury jest miejscem wyjątkowym i z którego często korzystają dzieci, młodzież ale też nadaje się na organizację imprez muzycznych. Po raz drugi w tym otoczonym lasami polami, dziczejącymi łąkami miejscu Miejski Dom Kultury w Kolbuszowej zorganizował swój wyjątkowy, niepowtarzalny ,, II Festiwal Muzyków Wyluzowanych’’. W niedzielę o godzinie 21 września 2025 pojawili się fani dobrej muzyki z całej południowo - wschodniej i nie tylko Polski. Wyluzowany festiwal to zjawisko wyjątkowe w wyluzowanym miejscu z wyluzowanymi muzykami i publicznością, wszyscy na najwyższym poziomie. Imprezie towarzyszyła w tym, roku ciepła słoneczna pogoda. Wystąpiło pięć zespołów i jeden solista instrumentalista. Jako pierwszy o godzinie 17.00 usłyszeliśmy startujący ze swoim pomysłem na ciężkie rockowe granie ,,Dead Romantic Decadence”. Muzyczna młodzież z Kolbuszowej i innych okolicznych miejscowości dała dużo przysłowiowego rockowego czadu. Stylowo wyglądali i co najważniejsze dobrze grali. Grupie należy życzyć dalszych twórczych poszukiwań. Ciężkie metalowe brzmienie wra,,ca do łask o czym świadczy wypieranie hip- hopu z topowych nowojorskich klubów muzycznych. W Porębie wystąpiła jeszcze inna kapela metalowa,, Blidfolded”. Zagrali trzymając się dobrze przyjętej metalowej konwencji muzycznej z wokalistą śpiewającym gardłowym śpiewem i popisami instrumentalnymi. Zespół podąża w dobrym kierunku swoją metalową ścieżką! O dobrej pracy w studiu i na próbach świadczy promujący ich muzykę krążek. Między koncertami kilkoma krótkimi występami, uraczył publiczność multiinstrumentalista i muzyk folkowy, bezkompromisowy artysta inspirujący się ostatnimi lasowiackimi autentycznymi skrzypkami Paweł Steczkowski. Wykształcony muzyk basista, potrafi zagrać na wszystkim co wpadnie mu w ręce, nogi czy usta. Jest źródłem inspiracji i sam inspiruje się innymi jak chociażby muzyką Władysława Pogody. Często gubi go nadmiar pomysłów, których nie jest w stanie zrealizować. Jest autorem najciekawszego filmu i teledysku o Władysławie Pogodzie. Paweł Steczkowski realizował w latach największej ostatnio zarazy ( pandemii) muzykę i nakręcił z przyjaciółmi wybitnymi muzykami, plastykami i filmowcami wyjątkowy teledysk. Wzięli w nim udział wybitni autentyczni artyści Lasowiaccy, jazzowi, rockowi i folkowi. Niedoceniony jak wszystko co prekursorskie i wyprzedzające bieżący czas. Może stanowić gotowy hymn i obraz Lasowiaków, żywy pomost pomiędzy tradycją i współczesnością. Na festiwalu mieliśmy zaszczyt gościć ,,Kwartet Spontaniczny” z Leszkiem Winderem (gitara), Krzysztofem Ścierańskim gitara basowa, Apostolisem Anthimosem (perkusja) i Antonim Gralakiem (trąbka). Wszyscy to genialni ( wyluzowani) doskonali muzycy, którzy występują na polskich i światowych scenach. Grają muzykę inspirowaną, najciekawszymi trendami światowej muzyki. W ich spontanicznym improwizowanym graniu słychać bluesa, rocka i jazz, współistniejące ze sobą gatunki muzyczne. Koncert był wyjątkowy stanowił niesamowitą gratkę dla wyrobionych muzycznie słuchaczy. Kwartet Krzysztofa Ścierańskiego to muzyczna subtelność brzmienia. Zespół grał na scenie niecałą godzinę żal serce ściskał gdy musieli skończyć ten niezwykły muzyczny trans nakręcających się wciąż muzyków, który mógłby trwać do rana. Usłyszeliśmy lidera zespołu Krzysztofa Ścierańskiego grającego na gitarze basowej i innych, Waldemara Gołębskiego na EWI, Marcina Ścierańskiego na perkusji z Grzegorzem Górkiewiczem na klawiszach. Wydarzenie zamknęła odmłodzona kultowa prekursorska hard rockowa grupa ,, Turbo”, która wydała ostatnio nową płytę. Kultowy zespół zagrał profesjonalny koncert, ku uciesze licznych fanów grupy. Organizator dziękuje, publiczności za udział w wyjątkowych koncertach i zainteresowanie tą bezsprzecznie stojącą na najwyższym poziomie muzyką. Właścicielom przeróżnych (na tradycyjne paliwo) współczesnych i zabytkowych pojazdów należą się podziękowania za udział w tworzeniu klimatu imprezy. Do przywódcy plemienia ,,Porębian” wodza i sołtysa Stanisława Miazgi (Ryczącego Jelenia) jego wojowników (Płonących Stóp) oraz jego sympatycznego koła ,,squaw” ( Rączych Łań) organizator Miejski Dom Kultury w Kolbuszowej, kieruje wyrazy wdzięczności za pomoc. Imprezę jak z nut poprowadziła Elżbieta Lewicka z Polskiego Radia Rzeszów jak zwykle kompetentna (,,oblatana w prezentowanej muzyce”).
Fotorelacja
Galeria zawiera 132 zdjęcia.
Duża scena plenerowa.
Trwają na niej kolejne występy zespołów.
Składy kilkuosobowe. Mężczyźni i kobiety. Głównie gitary i perkusja. Są też instrumenty klawiszowe oraz elektroniczny instrument dęty.
Przed sceną, za barierkami zabezpieczającymi zgromadzona jest publiczność. Osoby w różnym wieku.
Panuje luźna wakacyjna atmosfera.
Na trawiastym boisku nieopodal prezentowane są sporych rozmiarów motocykle oraz samochody terenowe.









